Hanami – japońskie święto kwitnących wiśni

Julia PacholarzRozrywka

Prastara legenda głosi, że wiśnie po raz pierwszy zostały zasadzone w VII w. w prefekturze Nara na wyspie Honsiu. Jest to zasługa pewnego kapłana, który ma również w zwyczaju obrzucanie klątwą każdego, kto ośmieliłby się ściąć choćby jedno z cennych drzew.
Okres zjawiskowo pięknego kwitnienia wiśni jest dla Japończyków okazją nie tylko do podziwiania cudów natury, ale i biesiadowania.

Najstarszy gatunek wiśni – dzika wiśnia – od zawsze  był ulubionym drzewem Japończyków. Mimo że istnieje ponad 300 innych gatunków, nie zmieniło się to do dziś. Większość drzew nie owocuje, jednak kiedy się to zdarzy, to delektują się nimi jedynie ptaki – dla ludzi są one niestety szkodliwe.
Hanami, czyli uroczyste podziwianie kwitnących drzew wiśniowych, obchodzono już ponad tysiąc lat temu. Napawano się ulotnym pięknem, ale nie tylko: równocześnie proszono bóstwa – które, zgodnie z wierzeniami zamieszkiwały drzewa – o udane zbiory w zamian za składane im w ofierze niewielkie ilości sake, czyli alkoholu wytwarzanego z ryżu.
Tradycję corocznego podziwiania kwiatów utrwaliła arystokracja w epoce Heian (794–1085). To właśnie w tym okresie wykrystalizowało się pojęcie mono no aware, czyli “patosu rzeczy”, oznaczającego melancholię związaną ze świadomością nietrwałego charakteru otaczającego nas świata i jego przemijającego w okamgnieniu piękna. Tego rodzaju wrażliwość jest uznawana wręcz za kwintesencję japońskiej kultury.
Początkowo hanami było rozrywką arystokracji, jednak z biegiem czasu do świętowania dołączyła także klasa samurajów, a po nich reszta społeczeństwa. Sakura, czyli bardzo szybko przekwitający i tracący płatki kwiat wiśni, jest symbolem japońskiej estetyki, akcentującej ulotność piękna i życia. Sakura bardzo często jest uważana za metaforę życia wojownika (w przeszłości samuraja,  obecnie żołnierza) – życia nierzadko krótkiego, ale jakże chwalebnego. Piękne kwiaty wiśni symbolizują bowiem barwne, intensywne, ale krótkie życie.

Ogólnojapoński piknik

Obecnie hanami przybrało formę okazałego pikniku. Jednak aby móc w pełni cieszyć się widokiem tysięcy kwiatów, trzeba się uprzednio odpowiednio przygotować. Japonia ma dużą rozciągłość południkową, dlatego poszczególne regiony kraju różnią się klimatem – od podzwrotnikowego na południu do umiarkowanego na północy – stąd różne pory kwitnienia. Mieszkańcy najcieplejszych terenów mogą cieszyć się sakurą nawet w lutym, podczas gdy inni są zmuszeni czekać czasem aż do połowy maja. Kwiatowy front, przesuwający się ku północy, uważnie śledzą gazety i telewizja – Japońska Agencja Meteorologiczna stara się jak najdokładniej przewidzieć pory kwitnienia, gdyż trwa ono maksymalnie dwa tygodnie.
W niektórych regionach Japonii pora hanami pokrywa się z końcem wakacji wiosennych i rozpoczęciem roku szkolnego czy powrotem do pracy – jest w związku z tym także symbolem początku i nowego etapu życia.
Wiosną podziwiane są nie tylko drzewa wiśniowe. Popularne wśród starszego pokolenia – ze względu na spokojniejszy charakter świętowania – jest oglądanie kwitnących śliw.

Hana yori dango

Czyli “lepsze dango niż kwiaty” – to japońskie powiedzenie ironizuje z ludzi, którzy najbardziej zainteresowani są jedzeniem i napojami, a samo podziwianie kwiatów jest dla nich drugorzędne. Współczesne hanami bowiem ma wymiar nie tylko duchowy. Pikniki są znakomitą okazją do ucztowania. Najczęściej spożywanymi podczas imprez potrawami są właśnie dango, czyli słodkie kluseczki ryżowe, oraz sushi; oczywiście nigdy nie brakuje również alkoholu. Pikniki organizowane są nie tylko przez członków rodziny i przyjaciół, ale również pracowników większości firm, w związku z tym Japończycy często mają kilka różnych imprez. Niektóre mają cichy i spokojny charakter, inne zamieniają się w huczne zabawy z niemałymi ilościami sake i piwa. Wszyscy dobrze wiedzą, które miejsca najlepiej nadają się na hanami, dlatego nikogo nie dziwi zajmowanie miejsc na wiele godzin, a nawet dni przed rozpoczęciem sezonu. Świętowanie odbywa się zarówno za dnia, jak i w nocy – temu drugiemu dodatkowego uroku dodają liczne lampiony.
Japonia może pochwalić się ponad sześćdziesięcioma miejscowościami słynącymi z przepięknie kwitnących drzew wiśniowych. Jednym z takich miejsc jest stare miasto Hirosaki w północnej części Honsiu – można podziwiać tam nie tylko 5 tysięcy drzew, ale również okazały zamek. Między 23 kwietnia a 3 maja Hirosaki przyciąga aż 2 mln turystów. W stolicy z kolei najsłynniejszym miejscem do świętowania jest park Ueno – hanami można urozmaicić tam zwiedzaniem licznych muzeów i świątyń. Warto także wybrać się do legendarnej kolebki drzew wiśniowych – gaj w Narze, wokół świątyni na górze Yoshino, zachwyca aż 100 tysiącami okazów.
Japonia, kraj słynący z pracoholizmu, błyskawicznego tempa życia i wiecznego zabiegania podczas hanami nagle zastyga. Nawet najbardziej zapracowani przynajmniej na moment wznoszą głowy i zatrzymują się – być może rozmyślając nad ulotnością każdej chwili, być może zwyczajnie ciesząc się olśniewającym pięknem, a być może po prostu rozkoszując się towarzystwem bliskich i możliwością odpoczynku…


O autorze

Julia Pacholarz