Finansowanie automatyzacji i robotyzacji

Andrzej DomkaBiznes

Polska należy do państw o najniższym wskaźniku robotyzacji w Europie: na 10 tys. zatrudnionych pracowników przypada 14 robotów. W Czechach i Słowacji ten współczynnik oscyluje w granicach 50, w Niemczech sięga astronomicznej (dla nas) liczby 261. Japonia przekroczyła liczbę 339 robotów na 10 tys. pracowników, a Korea Południowa – 347. Skąd ten niechlubny rekord Polski?

Przez wiele lat nowoczesne technologie, w tym roboty przemysłowe, pozostawały poza naszym zasięgiem, ponieważ w czasach PRL Polska była objęta zakazem eksportu. Po 1989 roku większość ograniczeń zniesiono, ale pozostała bariera finansowa. Robotyzacja jest stosunkowo kosztownym procesem i choć przynosi wymierne korzyści, są one, jak w przypadku każdej inwestycji, odroczone w czasie. Skąd wziąć pieniądze, które pozwolą kupić sprzęt, zmodernizować produkcję i doczekać zwrotu z inwestycji? Wbrew pozorom możliwości jest sporo.

Całkowity koszt inwestycji można podzielić na kilka składników i w miarę potrzeb oraz możliwości finansować je z różnych źródeł. Przykładowe kategorie wydatków mogą obejmować: zakup urządzeń, zakup oprogramowania, dostosowanie budynków (nośność podłogi, zabezpieczenia, instalacja elektryczna), zatrudnienie i szkolenie pracowników obsługujących roboty.

Leasing operacyjny

Najczęściej spotykana forma finansowania zakupów dla przemysłu. Prawdopodobnie najczęściej leasingowanymi składnikami wyposażenia przedsiębiorstw są pojazdy, ale można w ten sposób pozyskać dowolną maszynę i narzędzia. Leasing proponują banki i towarzystwa leasingowe. Podobnie jak w przypadku kredytów, najczęściej stosuje się standardowe, powtarzalne formy umów, ale warto pamiętać o możliwości indywidualnej negocjacji warunków. Leasing umożliwia korzystanie z nowoczesnych technologii, jednak pod warunkiem, że przedsiębiorstwo może podołać dodatkowemu obciążeniu w wysokości miesięcznej raty.

Programy unijne

Robotyzacja bez wątpienia jest metodą zwiększania konkurencyjności przedsiębiorstw oraz wprowadzania innowacji i nowych technologii, a na takie inwestycje wciąż można uzyskać dofinansowanie z funduszy unijnych. Każdego roku zmienia się katalog ofert, więc inwestycje trzeba planować z wielomiesięcznym wyprzedzeniem i bez gwarancji pozyskania środków, jednak gra jest warta świeczki. Przedsiębiorcy obawiają się formalności związanych z przyznawaniem dotacji. Faktycznie, wnioski bywają bardzo rozbudowane, ale jednocześnie można liczyć na pomoc, często bezpłatną, samorządów i organizacji pozarządowych wspierających przedsiębiorców starających się o fundusze.

Ustawa o robotyzacji

19 lipca 2017 r. Prezydent RP podpisał nowelizację ustaw o PIT i CIT. Zmiany umożliwiają przedsiębiorcom dokonywanie jednorazowych odpisów amortyzacyjnych w wysokości do 100 tys. zł rocznie. Można w ten sposób zaoszczędzić do około 17,7 tys. zł. Z tej formy rozliczeń z fiskusem mogą skorzystać przedsiębiorcy, którzy w danym roku podatkowym kupią maszyny lub urządzenia (grupy 3-6 oraz 8 Klasyfikacji Środków Trwałych) za kwotę co najmniej 10 tysięcy złotych. Wysokość jednorazowego odpisu amortyzacyjnego może sięgać 100 tysięcy złotych rocznie.
Z nowelizacji ustaw wynika także możliwość zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów wpłat na poczet nabycia środków trwałych, które zostaną dostarczone w kolejnych latach.

Kapitał ludzki

Zakup robotów wiąże się z koniecznością zapewnienia tym maszynom fachowej obsługi. Instalacją, uruchomieniem i serwisem najczęściej zajmują się pracownicy dostawcy, np. integratora, ale codzienna obsługa to już sprawa przedsiębiorcy. Błędy w programowaniu i eksploatacji wydłużają czas produkcji i podnoszą koszty, powodują uszkodzenia robotów i w ten sposób niemal całkowicie niwelują korzyści wynikające z inwestycji. Środki na szkolenie pracowników można pozyskać z wielu źródeł, między innymi z Krajowego Funduszu Szkoleniowego. Dotacje w 2017 roku sięgały 12 000 zł, co dla małych i średnich firm może być znaczącą pomocą. Co roku fundacje, stowarzyszenia i firmy szkoleniowe włączają do oferty pulę szkoleń dofinansowanych z różnych źródeł. Cieszą się one wielką popularnością, więc trzeba ich poszukiwać już pod koniec roku poprzedzającego inwestycję.

Dlaczego warto?

Właściciele i zarządy firm, rozważając inwestycję w roboty przemysłowe, zbyt często patrzą na robotyzację wyłącznie w aspekcie ewentualnej redukcji zamówienia. W przypadku małych i średnich firm konkluzja bywa następująca: u nas robot i tak nie zastąpi pracowników, nikogo nie zwolnimy, więc nie ograniczymy kosztów. W takim razie po co inwestować?
Zasadniczym celem robotyzacji prawie nigdy nie jest redukcja zatrudnienia. Chodzi przede wszystkim o poprawę wydajności produkcji, uzyskanie wysokiej powtarzalności i jakości oraz wyeliminowanie kosztów spowodowanych błędami popełnianymi przez pracowników.


O autorze

Andrzej Domka