PUSZMAN MEBLE – nowe mechanizmy i obrabiarki do innowacyjnych mebli

RedakcjaInne branże

Inwestycje w maszyny, zwiększające wydajność i podnoszące konkurencyjność, są niezbędnym warunkiem rozwoju przedsiębiorstw. Firma Puszman Meble z dotacją Unii Europejskiej kupiła innowacyjną optymalizerkę OWD-1600, która przyspieszyła i zoptymalizowała produkcję.

Jeszcze 30 lat temu zakład rzemieślniczy Antoniego Puszmana był w Sycowie (woj. dolnośląskie) jednym z nielicznych zakładów tapicerskich w tym regionie. W tej chwili w okolicy Sycowa, Międzyborza, Kępna czy Łęki Opatowskiej działa mnóstwo fabryk mebli, więc jest bardzo silna konkurencja nie tylko produktowa, ale przede wszystkim toczy się walka o pracowników; już niekoniecznie wykwalifikowanych w zawodzie stolarza czy tapicera, ale jedynie chętnych do pracy.

– Rynek pracownika jest w naszym regionie wydrenowany – mówi Magdalena Puszman-Kornak, właścicielka firmy PPHU PUSZMAN MEBLE w Sycowie. – Brakuje w tej branży dobrze wykwalifikowanych pracowników, więc z konieczności sami rozwijamy kształcenie własnej kadry. Organizujemy przyuczenia do zawodu i szkolimy uczniów, żeby w ten sposób pozyskać pracowników. A i tak już co piąty nasz pracownik pochodzi zza wschodniej granicy, przede wszystkim z Ukrainy. Konsekwencją tego stanu są też kosztowne inwestycje w nowoczesne maszyny, które zwiększają wydajność, poprawiają jakość mebli.

Innowacje w nowym zakładzie

Z właścicielką i jej mężem rozmawiam w zakładzie we wsi Domasłów koło Sycowa. Zakupiono obiekty podupadającego SKR, a tak naprawdę teren, bo większość budynków trzeba było rozebrać albo przebudować. To obecnie jeden z trzech zakładów Puszman Meble. W tym roku oddano do użytku, między innymi, nowo wybudowaną halę stolarni o powierzchni 1800 m2, którą wyposażono w innowacyjne maszyny i centra obróbcze.
– Choć nasza rodzinna firma rzemieślnicza ma bardzo długą tradycję, bo w Sycowie działa od przeszło 60 lat, to od 1985 roku, po śmierci ojca, który prowadził zakład, najpierw rymarsko-tapicerski, a później jedynie tapicerski, przekształcamy ją – najpierw starsza siostra, a później ja z mężem – w fabrykę mebli tapicerowanych. Zmieniają się realia gospodarcze, do których chcemy się dostosować, zachowując model tapicersko-stolarski firmy. Żeby funkcjonować, musimy się rozwijać, nadążać za realiami gospodarczymi, wykorzystując popyt na polskie meble. Dlatego zdecydowaliśmy się na zwiększenie konkurencyjności, zarówno na rynku krajowym, jak i zagranicznym, przez wdrożenie do produkcji mebli tapicerowanych, wyposażonych w nowe mechanizmy i urządzenia, zwiększające komfort i wygodę ich użytkowania.
Dla osiągnięcia tych celów niezbędne stało się unowocześnienie parku maszynowego przedsiębiorstwa przez zakup zaawansowanych technologicznie precyzyjnych obrabiarek, które umożliwiają wydajną i efektywną produkcję, precyzję wykonania oraz zminimalizowanie jednostkowych kosztów wytwarzania. Ponieważ firma zdecydowała się zabiegać o dofinansowanie inwestycji w Domasłowie ze środków UE w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014–2020, musiała w ramach projektu „Wzrost konkurencyjności firmy Puszman Meble przez wdrożenie do produkcji innowacyjnej linii mebli” zdecydować się na zakup maszyn i nowoczesnych rozwiązań, będących innowacją produktową, stosowaną w skali świata przez okres nie dłuższy niż 5 lat, a w skali kraju – przez okres nie dłuższy niż 3 lata.

Nowe akcesoria i maszyny

Jeśli chodzi o innowacje zastosowane w meblach, to warunek ten spełnia podnośnik leżyska z wysuwem firmy Stalmot&Wolmet, który pozwala na użytkowanie mebla bez zdejmowania poduchy oparcia, ponieważ zastosowano w tym rozwiązaniu dwuetapowy sposób pracy podnośnika. Równie innowacyjny jest mechanizm regulacji oparcia mebla, składający się tylko z trzech elementów, ale pozwalający na przemieszczanie ruchomej części mebla równolegle w całym zakresie mechanizmu.
Żeby efektywnie produkować ulepszone, drewniane konstrukcje stelaży, zdecydowano się na zakup bramowej frezarki do nestingu płyt, piły panelowej z opatentowaną geometrią wyfrezowań w stole maszyny umożliwiającej efektywny odciąg wiórów, z systemem łożyskowania wózka agregatu tnącego z automatyczną korektą luzów oraz z układem automatycznego ustawiania zespołu piła główna – podcinacz, z możliwością zapamiętania pozycji danego kompletu pił celem ponownego pozycjonowania po ostrzeniu.

Zdecydowano się na dłuższy stół podawczy. Fot. Janusz Bekas

Spełnione wymagania

Trzecią, istotną maszyną jest w tym zestawie optymalizerka do precyzyjnego cięcia na długość drewnianych listew, z możliwością eliminowania wad drewna. Wymagania postawione maszynie w zapytaniu ofertowym były bardzo wysokie. Dotyczyły wydajności na poziomie od 3200 do ponad 8000 m.b./8 h, dokładności cięcia rzędu +/- 0,2 mm i długości materiału wejściowego – co najmniej 4200 mm, z możliwością cięcia pakietów. Odrębne wymagania dotyczyły funkcjonalności programu pracy optymalizerki.
– Wybraliśmy ofertę firmy Metal-Technika z Przedbórza, która zaoferowała nam optymalizerkę OWD-1600, bo spełniała warunek nowości, albowiem swój debiut miała na targach w 2016 roku – mówi Magdalena Puszman-Kornak. – Spełniała też inne oczekiwania, tj. zmienną, regulowaną przez operatora wysokość podrzutu piły, zmienną prędkość kątową podrzutu piły podczas cyklu cięcia oraz nowe oprogramowanie typu rustical i poszerzanie programowe „markerów” zaznaczonych przez operatora. System czujników w 100 procentach rozpoznaje zaznaczone wady drewna.
– Innowacyjny w tej maszynie jest główny sterownik PLC FX5 firmy Mitsubishi Electric – dodaje Cezary Kornak, mąż właścicielki, który przed zakupem zapoznał się z pracą optymalizerki w innym zakładzie. – Na podstawie tych obserwacji zdecydowaliśmy się zamówić maszynę ze stołem podawczym o długości sześciu metrów, zamiast standardowego, czterometrowego. Wzdłuż stołu odbiorczego mamy pięć wyrzutników, które są wykorzystywane, bo tniemy listwy na różne długości. Szybkość cięcia jest tak duża, że przy tym stole muszą pracować dwie osoby, żeby nadążyć z odbiorem elementów i odkładaniem na palety.
Do produkcji stelaży można wykorzystywać elementy z niewielkimi sękami, więc niedopuszczalne wady są eliminowane wcześniej, natomiast przeselekcjonowane listwy można wydajnie ciąć pakietami. Wówczas wykorzystuje się zastosowany w OWD-1600 mechaniczny system podrzutu piły na określoną wysokość, na przekładni z serwomotorem. Cięcia dokonywane są z nawet większą dokładnością, niż oczekiwano.
Metal-Technika dostarczyła także transporter na nieprodukcyjne kawałki odcięte z listew oraz wyposażyła maszynę w system zdalnej łączności z serwisem.
Właściciele firmy podkreślają prostą obsługę urządzenia oraz bezpieczeństwo pracy. Tak jak oczekiwali, producent z Przedbórza wyposażył maszynę w funkcjonalny program, z testem optymalizacji, z tworzeniem wielu programów cięcia, rozbudowaną statystyką pracy dla każdej zmiany oraz dołączaniem odpadu do gorszej klasy jakości. Maszyna posiada funkcję obcinania początku i końca materiału wejściowego, odwróconej kolejności optymalizacji dla cięcia pakietów oraz zarządzania dopuszczalnym odpadem.
Po podjęciu decyzji o zakupie producent dostarczył ją i uruchomił w ciągu dwóch miesięcy. – Wszystkie maszyny zakupione w ramach realizacji unijnego programu, a więc także optymalizerka, rozpoczęły pracę pod koniec kwietnia tego roku – mówi właścicielka. – Od tego czasu znacznie nam to usprawniło produkcję stelaży.

Metal-Technika dostarczyła także transporter na nieprodukcyjne kawałki odcięte z listew. Fot. Janusz Bekas

Są możliwości rozwoju w jednej lokalizacji

Na elementy nośne kupowana jest tarcica bukowa, natomiast na mniej istotne elementy – tarcica sosnowa oraz wszelkiego rodzaju płyty drewnopochodne. Praktycznie wszystkie stelaże są wytwarzane w Domasłowie, choć w przypadku niektórych modeli producent korzysta ze wsparcia kooperantów. W znacznie większym stopniu korzysta się z zewnętrznego wsparcia w zakresie szycia pokrowców. W ten sposób udaje się znacząco zwiększać produkcję mebli w okresie realizacji inwestycji rozwojowych.
Firma zatrudnia w tej chwili około 230 osób. Ma dwa zakłady w Sycowie oraz jeden w Domasłowie. – Logistycznie próbujemy to sprawnie rozwiązywać, więc samochody krążą między oddziałami, żeby zapewnić rytmiczność produkcji – tłumaczy Magdalena Puszman-Kornak. – Nie jest to najkorzystniejsze rozwiązanie, lepiej byłoby mieć bardziej skoncentrowaną produkcję. W Domasłowie mamy jeszcze możliwość rozbudowy, dlatego może w przyszłości scentralizujemy tutaj produkcję mebli wypoczynkowych, zaś w sycowskich zakładach rozwiniemy produkcję pomocniczą. Takie są założenia na najbliższe 10 lat, bo choć od kilku lat dynamicznie zwiększamy sprzedaż naszych mebli, to mamy zamiar jeszcze ją rozwinąć, jednocześnie zmieniając proporcje udziału produkcji własnej do produkcji obcej, gdyż obecny system nie zapewnia nam wystarczającej elastyczności. Rynek narzuca nam szybkie zmiany modeli i dużą elastyczność produkcyjną. Jeśli nie jesteśmy w stanie szybko reagować na oczekiwania nabywców, to tracimy zamówienia.
Pozytywne efekty strategii poszerzania własnej produkcji zauważono po uruchomieniu nowych maszyn w stolarni w Domasłowie. Optymalizerka OWD-1600, piła panelowa Sigma Prima Grupy SCM oraz bramowa frezarka CNC tworzą zespół maszyn szybkiego reagowania na zamówienia.

– Optymalizerka przyspieszyła nam produkcję elementów do stelaży, jak i optymalizuje zużycie drewna, bo minimalizuje ilość odpadów i eliminuje wszystkie błędy zdarzające się podczas docinania listew ręcznymi pilarkami – dodaje właścicielka. – Przez większą część roku pracujemy na jedną zmianę, bo wydajne maszyny zapewniają nam dostatek komponentów, ale jeśli jest taka potrzeba, pracujemy też na dwie zmiany. A ponadto do obsługi zautomatyzowanych maszyn możemy zatrudnić kobiety, które świetnie dają sobie radę z obsługą maszyn, zaś wydajność osiągają o wiele lepszą niż mężczyźni, bo są bardziej zmotywowane. Dlatego we wniosku o dotację zawarliśmy też zapewnienie o niedyskryminacji płciowej i narodowej, co w praktyce realizujemy. Decydując się na inwestycję w Domasłowie, zaakceptowaliśmy projekt spełniający normy bhp, ekologii i wygody przy poruszaniu się po hali. Wyeliminowaliśmy nawet progi w drzwiach i bramach, żeby transport odbywał się bez problemów.

Już odczuwalny przyrost produkcji

W Puszman Meble trend zastępowania pracy ręcznej centrami obróbczymi i wydajnymi maszynami jest już nieodwracalny. Doświadczenia eksploatacyjne zakupionych w tym roku urządzeń przemawiają za kontynuowaniem procesu wymiany prostych maszyn na takie jak optymalizerka OWD-1600 czy piła Sigma Prima lub centrum frezarsko-wiertarskie.
– Odnotowujemy w tym roku przyrost produkcji mebli rzędu 30% – mówi Magdalena Puszman-Kornak. – Jakość drewnianych stelaży jest o wiele lepsza, ze względu na precyzję cięcia na długość, precyzję nawiertów, powtarzalność serii. Duża w tym zasługa sterowania komputerowego, stosowanego w nowych maszynach. W ramach projektu zakupiliśmy też oprogramowanie CAD/CAM do projektowania, jak i do optymalizowania procesów produkcyjnych. Pozwoli to zsynchronizować programy do optymalizacji wszystkich maszyn w jeden system, który będzie docelowo zsynchronizowany z systemem do zarządzania i logistyki XPERTIS. Trochę to potrwa, gdyż jest to proces mozolny i długotrwały, który wymaga wielu udoskonaleń, żeby wszystko spięło się w jedną całość i dawało wymierne efekty. Podobnie jak system odciągu pyłów z wszystkich maszyn. Biomasa już trafia do zbiorników, a oczyszczone, ciepłe powietrze wraca do hal.

Przed 60 laty Zakład Tapicerski Antoniego Puszmana produkował meble wzorowane na najmodniejszych wówczas modelach zaczerpniętych z przedwojennych katalogów Fabryki Mebli w Lipsku. Obecnie ponad 200-osobowa załoga z odwagą wdraża nowoczesne technologie i najnowsze trendy. Produkowane meble wypoczynkowe łączą w sobie estetykę i bogate wzornictwo. Firma przeżywa dynamiczny rozwój.


O autorze

Redakcja